poniedziałek, 24 grudnia 2007

Popełniłem błąd?

Nie wiem co mnie naszło z tym blogiem. Chyba nie do końca przemyślana decyzja ale skoro powiedziało się "a" to trzeba powiedzieć też "b". To wszystko wina tych świąt. Normalnie bym pewnie buszował po necie albo robił coś innego ale na pewno nie zakładałbym bloga :] No nic, może się rozkręcę i coś fajnego stworzę. Blog nie koniecznie musi być różowym i migającycm dziadostwem jakejś nastolatki zapatrzonej w Billa z TH. Blogi to wspaniała część internetu i niektórych absolutnie nie da się zaszufladkować jak choćby blog Szumana na ktorym pisze chyba o wszystkim ale pisze ciekawie. Ja np. nie interesuję się rapem czy Joomlą ale chętnie czytam bo praktycznie codziennie jakieś notki się pojawiają i nie muszę długo czekać na te interesujące mnie :] Do tej pory byłem tylko biernym czytelnikiem blogów a teraz próbuję swoich sił. Ciekawe co z tego wyjdzie. Fajnie by było mieć chociaż klku wiernych czytelników i móc na bieżąco wymieniać z nimi opinie na różne tematy.

Jutro święta a dziś wigilia. Coraz więcej osób mówi o tym że święta są sztuczne i ogólnie do bani. Chyba się z tym zgodzę :] Mimo wszystkim życzę wszystkim (tzn komu?) zdrowych i wesołych świąt a także szalonego sylwestra i pomyślności w nowym roku.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

myślę, że na takie pytania, jak to w tytule wpisu, najlepiej odpowiada czas ;) jeśli nie zniechęcisz się trudnymi początkami, to z czasem zacznie być z górki :)

nomore pisze...

racja... czas pokaże :]

Anonimowy pisze...

tak to przeważnie jest na początku, u mnie było to samo, najpierw pisało się prawie codziennie później coraz rzadziej aż w końcu przychodził moment kiedy całkowicie zaprzestałem... ale z biegiem czasu wpada do głowy jakaś myśl i artykuł jest gotowy;) nie ma co się zrażać, jak nie masz o czym to nie pisz, z czasem temat sam przyjdzie;)
pozdrawiam;)

nomore pisze...

dzięki za słowa wsparcia :] najbardziej mnie dobija to że ja już od samego początku mam wątpliwości co do sensu istnienia tego bloga :] może się rozkręcę ale póki co jestem kompletnie zielony w tej tzw "blogosferze" :P